Rozwód - podział majątku

Czy zawsze pół na pół, czyli jak podzielić małżeński dorobek

Szczegóły

Artykuł opracowany przez: Kancelaria Radcy Prawnego Ewa Jagodzińska-Antczak we Wrocławiu


Zasadą jest, że małżonkowie mają równe udziały w majątku zgromadzonym przez nich w czasie trwania małżeństwa. Wynika to z art. 43 § 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (dalej: KRO). Jednakże ustawodawca przewidział możliwość ustalenia wielkości udziałów małżonków w ich wspólnym majątku w sposób odmienny. Możliwe jest to wówczas, gdy małżonkowie w różnym stopniu przyczynili się do powstania ich wspólnego majątku, a ponadto istnieją ważne powody, które uzasadniają ustalenie udziałów w innym od równości stosunku.

Kupione po ślubie jest wspólne

Z chwilą zawarcia małżeństwa między małżonkami powstaje wspólność majątkowa. Obejmuje ona przedmioty nabyte w czasie trwania małżeństwa i to bez względu na to, czy nabyli je oboje małżonkowie, czy też tylko jedno z nich. Do majątku wspólnego małżonków należą w szczególności pobrane przez małżonków wynagrodzenie za pracę, dochody z innej działalności zarobkowej, dochody, jakie przynosi majątek wspólny małżonków, jak również profity czerpane z przedmiotów należących do ich majątków osobistych.

Istniejąca między małżonkami wspólność majątkowa jest tzw. bezudziałową wspólnością łączną, w związku z czym w czasie jej trwania żaden z małżonków nie może żądać podziału majątku wspólnego.

Z chwilą ustania wspólności (np. na skutek rozwiązania małżeństwa przez rozwód, orzeczenia przez sąd separacji, zawarcia przez małżonków umowy ustanawiającej rozdzielność majątkową, ubezwłasnowolnia jednego z małżonków) wspólność ta przekształca się z bezudziałowej w udziałową, przy czym udziały małżonków w majątku wspólnym są równe. Od tej chwili możliwy jest podział wspólnego dorobku małżonków. 

Gdzie i kiedy złożyć wniosek

Ustalenia nierównych udziałów w majątku wspólnym żądać może każdy z małżonków. Zwykle czyni się to w ramach postępowania o podział majątku wspólnego. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by ze stosownym żądaniem wystąpić do sądu zanim jeszcze małżonkowie zdecydują się na podział ich wspólnego dorobku. Uczynić to można także w pozwie o rozwód, separację, czy unieważnienie małżeństwa, o ile występuje się jednocześnie z wnioskiem o podział majątku wspólnego. W tym ostatnim przypadku jednak może się zdarzyć (i tak dzieje się najczęściej), że sąd pozostawi wniosek o podział majątku (a tym samy również o ustalenie nierównych udziałów w tym majątku) bez rozpoznania. W tego typu sprawach bowiem sąd może dokonać podziału majątku wspólnego małżonków tylko wówczas, gdy nie spowoduje to nadmiernej zwłoki w postępowaniu.

Przepisy nie wprowadzają żadnych czasowych ograniczeń, gdy chodzi o wystąpienie z wnioskiem o ustalenie nierównych udziałów w majątku wspólnym. Żądanie to nie ulega przedawnieniu. Pamiętać jednak trzeba, iż ze stosownym wnioskiem należy wystąpić zanim dojdzie do prawomocnego zakończenia postępowania o podział majątku wspólnego, a ponadto uczynić to trzeba w postępowaniu przed sądem I instancji, a nie dopiero w apelacji.

By sprawiedliwości stało się zadość ...

… ten z małżonków, który wystąpił z wnioskiem o ustalenie nierównych udziałów w majątku wspólnym, musi udowodnić przed sądem istnienie okoliczności warunkujących dopuszczalność odejścia od zasady równości udziałów. Wbrew pozorom nie jest to sprawa prosta. Jeśli chce się z majątku wspólnego wywalczyć dla siebie więcej niż gwarantowane przez przepisy 50 procent nie wystarczy bowiem wykazać tyko, iż małżonkowie w różnym stopniu przyczynili się do powstania tego majątku (to akurat może być sprawą oczywistą). Znacznie trudniej będzie udowodnić istnienie – jak to ujął ustawodawca w art. 43 § 2 KRO - ważnych powodów przemawiających za ustaleniem nierównych udziałów małżonków w majątku wspólnym.

Przez przyczynienie się do powstania majątku wspólnego rozumieć należy całokształt starań każdego z małżonków o założoną przez nich rodzinę i zaspokojenie jej potrzeb.

O stopniu przyczynienia się do powstania majątku wspólnego decyduje więc nie tylko wysokość zarobków, czy innych dochodów osiąganych przez małżonków, lecz także to, jaki użytek czynią oni z tych dochodów, a ponadto nakład osobistej pracy małżonków przy wychowaniu dzieci i we wspólnym gospodarstwie domowym.

Nie jest z kolei możliwe zdefiniowanie wprowadzonego przez art. 43 § 2 KRO pojęcia „ważnych powodów”, czy też stworzenie zamkniętego ich katalogu. O wszystkim decyduje bowiem ocena całokształtu zaistniałych w konkretnej sprawie okoliczności. Niezwykle obrazowo analizowaną kwestię przedstawił Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 05.10.1974 r., sygn. akt: III CRN 190/74, w którym czytamy: „Przy ocenie istnienia "ważnych powodów" w rozumieniu art. 43 KRO należy mieć na uwadze całokształt postępowania małżonków w czasie trwania wspólności majątkowej w zakresie wykonywania ciążących na nich obowiązków względem rodziny, którą przez swój związek założyli”. Przykładów „ważnych powodów”, a znacznie częściej okoliczności, których za „ważne powody” uważać nie można, dostarcza nam orzecznictwo. Za uwzględnieniem zgłoszonego przez jednego z małżonków wniosku o ustalenie nierównych udziałów w majątku wspólnym przemawia między innymi okoliczność, iż drugi z małżonków w sposób rażący i uporczywy nie przyczyniał się do powstania tego majątku stosownie do posiadanych sił i możliwości zarobkowych. Nie można jednak zapominać, że okoliczność, że zarobki jednego z małżonków były znacznie niższe niż zarobki drugiego małżonka nie może być jedyną podstawą do przyjęcia, że wystąpiły ważne powody w rozumieniu art. 43 § 2 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Wystarczy bowiem, że drugi z małżonków również pracuje zarobkowo i nie trwoni majątku, by mógł skutecznie zapobiec uwzględnieniu przez sąd zgłoszonego przez współmałżonka żądania ustalenia nierównych udziałów w majątku wspólnym.

Zaznaczenia wymaga, że o istnieniu ważnych powodów nie przesądza stwierdzona w wyroku rozwodowym wina rozkładu pożycia małżeńskiego.

W sytuacji, gdy małżonkowie są do tego stopnia skonfliktowani, iż umowny podział ich wspólnego dorobku nie wchodzi w rachubę, nieunikniona staje się droga sądowa. Postępowania o podział majątku wspólnego są niestety długotrwałe i kosztowne, a niezwykle często stronom trudno odnaleźć się w nich bez pomocy profesjonalnego pełnomocnika. Dzieje się tak zwłaszcza, gdy po drodze do ostatecznego celu, jakim jest podział między małżonków ich wspólnych dóbr, rozstrzygnąć trzeba szereg innych kwestii, takich jak chociażby omówione wyżej, a niezwykle konfliktogenne i dość trudne do przeforsowania ustalenie nierównych udziałów małżonków w majątku wspólnym, czy też rozliczenie nakładów, jakie małżonkowie poczynili ze swych majątków osobistych na majątek wspólny i odwrotnie.

radca prawny Ewa Jagodzińska-Antczak 
   
© Kancelaria Radcy Prawnego Ewa Jagodzińska-Antczak 2014